Pomagając w stworzeniu PPE 90 proc. czynności bierzemy na siebie – mówi Tomasz Fronczak z TFI PZU.

Napisane przez | Artykuły, PPE, System Emerytalny, Wywiad

Dlaczego każdy pracodawca powinien poważnie interesować się wprowadzeniem w swojej firmie PPE?

Tomasz Fronczak, dyrektor Biura Produktów Emerytalno-Oszczędnościowych w TFI PZU : Pracodawcy powinni się przyzwyczajać, że tak jak w innych krajach na świecie, coraz częściej to oni są odpowiedzialni za zbudowanie zabezpieczenia finansowego swoich pracowników po zakończeniu pracy zawodowej.

PPE funkcjonują od wielu lat w Polsce, dlatego warto zapoznać się z zasadami ich funkcjonowania już teraz, żeby wiedzieć co jest obecnie dostępne w systemie emerytalnym i móc porównać z planowanymi rozwiązaniami.

A jak wiemy zgodnie z Planem Budowy Kapitału ogłoszonym przez Ministerstwo Rozwoju Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) będą ważną częścią nowych rozwiązań systemowych mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa finansowego Polaków.

Ponadto diametralnie zmienia się sytuacja na rynku pracy. Jest duża konkurencja i pracownicy zaczynają wybierać najlepsze oferty, w których nie tylko pensja jest czynnikiem decydującym. W 2017 odbyliśmy razem z zespołem bardzo wiele spotkań z firmami w różnych częściach Polski, z odmiennych branż, regionów, firmami ze średnią wieku 53 lata albo 28 lat i konkluzje są takie same – brakuje rąk do pracy i coraz trudniej jest znaleźć pracownika i związać go na dłużej z firmą! PPE może w tym pomóc!

Skoro plany pracownicze są tak korzystne to dlaczego nie zawojowały ryku, a zgromadzone w nich oszczędności to zaledwie kilkanaście mld zł?

To jest pytanie nad którym wiele razy się zastanawiałem i chyba nie ma jednej prostej odpowiedzi. Jest wiele czynników, które miały wpływ na powolny rozwój planów emerytalnych w Polsce. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy wysokie bezrobocie, pracodawcy mogli wybierać pracowników z dziesiątek CV, sporo przedsiębiorstw było na tzw.  dorobku i liczyło każda wydawaną złotówkę.

Z drugiej strony świadomość potrzeby dodatkowego oszczędzania była znikoma. No i wisiało nieszczęsne fatum na PPE, iż są to złote kajdanki, z których pracodawca nie może się oswobodzić.  A jak praktyka pokazuje, jest to obecnie jedno z bardziej elastycznych narzędzi polityki płacowej i coraz częściej najlepiej oceniane przez pracowników.

A te kilkanaście miliardów,  no cóż …. jak by nie było, na niewiele ponad 400 tys. uczestników PPE, to średnio daje około 30 tys. na osobę. Każdemu życzę żeby miał chociaż tyle oszczędności jak będzie kończyć pracę zawodową, od czegoś trzeba zacząć ….

Czy procedura wdrażania PPE jest zbyt skomplikowana?

To jest mit, który krąży po rynku od momentu powstania PPE, a wynika on z faktu, iż na początku po prostu trzeba było się nauczyć jak  te programy tworzyć i jak je rejestrować. Następnie do złej reputacji dołożyła się zmiana przepisów w 2004 r. i długa kolejka i czas oczekiwania na wpis do rejestru KNF – nawet 18 miesięcy. Ale to już przeszłość!

Obecnie mamy wiele programów, które zarejestrowaliśmy w 2-3 tygodnie. Reprezentując klienta przed Urzędem KNF w 100% odciążamy go od wszelkich obowiązków formalno-prawnych. Zresztą właściwe każde wdrożenie programu w firmie bierzemy na siebie, począwszy od szkolenia pracowników działów HR, opracowywania kampanii informacyjno-edukacyjnej, produkcji materiałów promujących PPE i informujących o zasadach jego funkcjonowania poprzez spotkania informacyjne z pracownikami itd.  Mogę stwierdzić, ze 90% czynności przy wdrożeniu PPE, my jako zarządzający PPE, bierzemy na siebie.

Z czego wynika zwiększone zainteresowanie tworzeniem PPE w firmach w tym roku? Powstało trzykrotnie więcej takich programów niż przed rokiem.

Faktycznie rok 2017 jest wyjątkowy pod względem wzrostu zainteresowania PPE. Otrzymaliśmy kilkakrotnie więcej zapytań ofertowych w zakresie warunków utworzenia i funkcjonowania PPE. Wydaje mi się, że jest to efekt trzech czynników:

Po pierwsze to zapowiedziane przez Ministerstwo Rozwoju plany kapitałowe, o których coś już słyszano, ale nikt nie zna szczegółów, oprócz tego że będą obowiązkowe;  a PPE znamy dobrze ponieważ funkcjonują już od 18 lat.

Po drugie diametralnie zmieniająca się sytuacja na rynku pracy i coraz większa walka o pracowników w wyniku czego pracodawcy szukają rozwiązań, które pozwolą im się wyróżnić czymś na rynku i zachęcić pracownika do związania się z firmą na dłużej.

A jak do tego dołożymy jeszcze edukację emerytalną i uświadomimy fakt potrzeby  dodatkowego oszczędzania na emeryturę, to zobaczymy, że coraz więcej pracowników, jak i kandydatów do  pracy dopytuje się o dodatkowe benefity chociażby w formie programu emerytalnego.

No i trzeci czynnik – ze względu na zmiany na rynku pracy mamy coraz większą presję płacową, a jakby nie patrzeć w PPE składka do programu korzysta z ulgi w ZUS. Powoduje to, iż PPE jest tańsza formą podwyżki zwolnioną od narzutów na ZUS. Zauważamy podczas spotkań z pracodawcami, że coraz częściej traktują PPE jako narzędzie polityki kadrowo-płacowej i wplatają składkę na PPE w pozapłacowy system wynagrodzeń dla pracowników.

Rynek emerytalny czekają spore zmiany. PPE wkrótce mogą zostać zamienione w quasi-obowiązkowe PPK. To Pana zdaniem krok w dobrym kierunku?

Nie wydaje mi się, że PPE zostaną zmienione w PPK, chociażby ze względu na to, że w funkcjonujących PPE mamy już zawarte i zarejestrowane umowy, które są umowami cywilnoprawnymi, zawieranymi na wolnym, konkurencyjnym rynku i wypływają swego rodzaju prawa nabyte, których nie można zmienić. Co najwyżej PPK będą nowym, powszechnym rozwiązaniem obowiązującym od wskazanego w ustawie dnia.

Oddzielną kwestia jest pytanie czy jest to krok w dobrym kierunku? Tak, to jest krok w dobrym kierunku, ponieważ inaczej nie zaczniemy oszczędzać na emerytury, a przy obecnych zmianach demograficznych państwowy system nie będzie w stanie zapewnić nam godziwego bytu po zakończeniu pracy zawodowej.

Jeśli nie zaczniemy dbać samodzielnie o własne zabezpieczenie emerytalne to skończymy z dochodami na emeryturze na poziomie minimalnym, ewentualnie w systemie emerytur obywatelskich z gwarancja minimalnej emerytury na poziomie 1000 PLN tak jak to mamy obecnie.

Jak widać dobrowolne formy oszczędzania jak IKE czy IKZE nie zrobiły furory w naszym społeczeństwie, dlatego trzeba wprowadzić obowiązek w tym zakresie.

Uda się dzięki temu wreszcie upowszechnić grupowe oszczędzanie emerytalne?

Liczę na to, a my jako Grupa PZU, z chęcią pomożemy rozpowszechnić wiedzę na ten temat i pomóc pracodawcom przekonać pracowników, że naprawdę warto!

Czy 2018 będzie zatem przełomowym rokiem dla polskiego rynku emerytalnego?

To wszystko zależy od ustawodawcy. Na projekt ustawy o PPK czekamy od czerwca 2016 r. – pracodawcy się niecierpliwią, nie wiedzą co mają robić i jest dużo niepewności. Ci, którzy kiedyś słyszeli, lub uczestniczyli już w programach oszczędnościowych finansowanych w firmach idą w kierunku PPE, inni czekają na nowe rozwiązania.

Jeśli tylko poznamy projekt ustawy o planach kapitałowych i będzie to przemyślana koncepcja, to na pewno może to być początek stabilnego i  uczciwego rozwiązania na kolejne dekady, które przyszłym pokoleniom emerytów zapewnią więcej niż minimum socjalne.

Last modified: 23 lutego 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *