Pracownicze Plany Kapitałowe – następca OFE?

Napisane przez | Artykuły, Blog, PPK

Przyglądając się planom wprowadzenia PPK nie sposób odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z niekonsekwencją rządzących jeśli chodzi o retorykę i przekaz społeczny w kontekście likwidacji OFE i tworzenia PPK.

W przyszłym roku czeka nas prawdopodobnie kolejna na przestrzeni ostatnich lat ważna zmiana w systemie emerytalnym polegająca na wprowadzeniu dobrowolnych Pracowniczych Planów Kapitałowych. Projekt ustawy jest obecnie w fazie konsultacji, zaś sama ustawa, od początku firmowana przez premiera Morawieckiego, już dzisiaj nazywana jest flagowym, obok 500+, programem rządowym.

Za wprowadzeniem dobrowolnych planów emerytalnych podaje się przede wszystkim argument niewystarczających świadczeń emerytalnych z systemu obowiązkowego. Przyglądając się tym planom nie sposób jednak odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z niekonsekwencją rządzących jeśli chodzi o retorykę i przekaz społeczny w kontekście likwidacji OFE i tworzenia PPK.

Jeszcze niedawno, z prawej i lewej strony sceny politycznej słyszeliśmy, że kapitałowa część systemu emerytalnego jest nam niepotrzebna i służy jedynie bogaceniu się instytucji finansowych. Obecnie przekonuje się nas, że jest ona wręcz niezbędna.

W gruncie rzeczy, OFE i PPK mają ze sobą wiele wspólnego, chociażby ten sam cel uzupełnienia świadczeń z repartycyjnej i zarządzanej publicznie części systemu emerytalnego, ten sam mechanizm finansowania, formę funduszy inwestycyjnych, podobne rodzaje ryzyka, na które narażony jest uczestnik, i w końcu te same instytucje finansowe zarządzające zgromadzonym kapitałem i ten sam rynek finansowy.

O ile OFE przez długi czas pozostawały obowiązkowe, tak PPK mają mieć charakter quasi-obowiązkowy. W proponowanych planach pracowniczych, nawet jeśli pracownik zadeklaruje brak chęci uczestnictwa, co 2 lata będzie zapisywany ponownie, określona jest też wysokość jego składki oraz wymuszona regularność wpłat.

Wszystko to po to, aby zapewnić powszechność oszczędzania, podobną jak miały obowiązkowe OFE. Warto zatem zastanowić się, w jakim zakresie planowane już w bliskiej przyszłości rozwiązania są lepsze od jeszcze obecnie funkcjonujących otwartych funduszy emerytalnych (choć wszystko wskazuje na to, że już niedługo). A porównując je dostrzec można zarówno bardziej, jak i mniej korzystne zmiany.

Pracowniczy charakter

Największą różnicą w odniesieniu do obecnie forsowanego rozwiązania będzie pracowniczy charakter planów, podczas gdy w OFE mamy do czynienia z planami indywidualnymi. W obu przypadkach pracodawca odprowadza składkę pracownika do instytucji zarządzającej, ale w PPK dodatkowo dopłaca do tej składki swoją część.

Owo współfinansowanie wymienione jest jako największy plus i jednocześnie zachęta dla uczestników do dodatkowego oszczędzania na starość. Trudno uznać, że jest to plus z punktu widzenia przedsiębiorców, gdyż wzrosną koszty pracy.

Jednak jak pokazują doświadczenia wielu krajów, jak choćby Czech, również w planach indywidualnych pracodawca może występować jako podmiot współfinansujący. Pracowniczy charakter implikuje znacznie szersze zaangażowanie pracodawcy niż tylko dopłaty do składek. W PPK pracodawca ponosi odpowiedzialność za organizację programu emerytalnego dla swoich pracowników i jego administracyjną obsługę.

Na znaczne obciążenie kosztami administracyjnymi przedsiębiorców w proponowanych PPK wskazują choćby ostatnie raporty KNF, NBP oraz Konfederacji Lewiatan. Pod tym względem jest to mniej korzystne rozwiązanie niż plany o charakterze indywidualnym.

Związek z pracodawcą jako podstawa oszczędzania miał swoje uzasadnienie w czasach, kiedy pracowaliśmy długie lata u jednego pracodawcy, a często nawet przez całe życie zawodowe.

Obecnie, gdy mobilność zawodowa, również międzynarodowa, jest bardzo duża, taki system generuje wyższe koszty. W tego typu programach pracownik, który zmienia miejsce pracy, ma albo multiplikowane plany, albo też zachodzi konieczność transferu środków z planu do planu.

O czym zdecyduje uczestnik

Po drugie w planach pracowniczych uczestnik nie ma wpływu na wybór dostawcy planu i typu planu, bo robi to za niego pracodawca. Pracodawca jednak wcale nie musi kierować się względami najwyższej efektywności. W projekcie ustawy o PPK jest co prawda zapis o konieczności zasięgnięcia opinii związków zawodowych lub przedstawicieli pracowników, a także, że pracodawca powinien kierować się interesem pracowników, ale czy zawsze rzeczywiście będzie on na pierwszym miejscu? Tego ustawa nie gwarantuje.

Możliwy jest tu konflikt interesów, na co wskazują również obiekcje KNF do projektu o PPK. Wybór planu jest poza zakresem decyzji szeregowego pracownika, co w porównaniu z planami indywidualnymi, takimi jak OFE, lub też dających jeszcze większą swobodę wyboru planami IKE i IKZE, wydaje się istotną wadą.

Uczestnik PPK może jedynie wnioskować o konwersję środków między funduszami zdefiniowanej daty prowadzonymi przez tę samą instytucję finansową zarządzającą PPK lub też podzielić środki między różnymi funduszami.

Choć rozwiązania proponowane w PPK ograniczają wybór uczestnika w zakresie instytucji finansowej, to trzeba jednak przyznać, że w porównaniu z OFE dostarczają bardziej elastycznych rozwiązań jeśli chodzi o możliwość dysponowania środkami w okresie aktywności zawodowej, jak i na emeryturze.

Uczestnik może bowiem wypłacić nawet do 100% zgromadzonych środków z przeznaczeniem na pokrycie wkładu własnego w związku z zaciągnięciem kredytu hipotecznego na zakup mieszkania lub budowę domu. Ale uwaga, dotyczy to tylko młodych osób, przed ukończeniem 45 roku życia.

Wypłaty do wysokości 25% można dokonać również w przypadku ciężkiej choroby uczestnika planu lub członka najbliższej rodziny. Niewątpliwie jest to rozwiązanie podnoszące atrakcyjność dodatkowego oszczędzania na emeryturę w sytuacji mniej zamożnych rodzin, które nie są w stanie oszczędzać osobno na inne cele.

Podobnie, większa elastyczność w porównaniu z OFE zapewniona jest w przypadku wypłat w okresie emerytalnym. Co do zasady uczestnik otrzymuje wypłatę w formie jednorazowej kwoty w wysokości 25% zgromadzonego kapitału, a pozostałe 75% w ratach płatnych co miesiąc przez 10 lat. Może również wnioskować o zmianę sposobu wypłaty, lub też np. przeznaczyć kapitał emerytalny na wykup annuitetu w formie renty dożywotniej.

Publiczne czy prywatne

W PPK mamy jasno określony prywatny status oszczędności, czego w przypadku OFE zabrakło. O znaczeniu takiego zapisu przekonaliśmy się w 2014 roku przy okazji transferu połowy środków z OFE do ZUS, w późniejszym czasie prawnie usankcjonowanego przez orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Na ten transfer, jako opłacający składki, nie mieliśmy żadnego wpływu.

Należy jednak zauważyć, że z zapisów projektu ustawy o PPK wynika, że tylko środki gromadzone przez uczestnika są całkowicie prywatne, bowiem składki pracodawcy i dopłaty państwa są w przypadku wypłat gotówkowych w wyniku podziału majątku po rozwodzie lub śmierci uczestnika w części lub całości zabierane przez państwo.

Wynagradzanie instytucji finansowych

Na plus PPK zdecydowanie można zaliczyć znacznie mniejszy poziom wynagrodzenia instytucji finansowych za zarządzania naszym kapitałem. W PPK maksymalnie wynosić będzie ono 0,6% wartości aktywów rocznie, podczas gdy w OFE tylko sama prowizja od składki wynosi 1,75%, a dodatkowo pobierają one opłatę za zarządzanie (od aktywów) oraz opłatę premiową (od wyników).

Jednak gros wynagrodzenia instytucji finansowych w planach pracowniczych wciąż będzie słabo uzależniona od uzyskiwanych stóp zwrotu, bowiem tylko maksymalnie 0,1% jest premią za wyniki, zaś 0,5% jest wynagrodzeniem za zarządzanie niezależnie od wyników.

Co prawda, inaczej niż w przypadku opłaty dystrybucyjnej w OFE, nie jest to opłata pobierana od składek, a od aktywów, więc zależy w jakimś stopniu też od wyników inwestycyjnych, które mogą powiększać lub uszczuplać aktywa, lecz motywujący wpływ tego czynnika może być niewystarczający.

Bezpieczeństwo kapitału emerytalnego

W PPK aż trzy instytucje będą pełnić funkcje nadzorcze: KNF, Polski Fundusz Rozwoju oraz Inspekcja Pracy. W porównaniu z OFE nadzorowanymi przez KNF to zwiększenie kontroli. Ale czy nasze pieniądze będą przez to bardziej bezpieczne niż w OFE? Otóż nie, gdyż instytucje te będą jedynie kontrolowały działania PPK w ramach obowiązujących przepisów, a te nie chronią w żaden sposób uczestników przed ujemnymi stopami zwrotu.

OFE miały narzucone ograniczenia w postaci minimalnej wymaganej stopy zwrotu, której nieosiągnięcie wymagało od powszechnego towarzystwa emerytalnego pokrycia powstałego niedoboru aktywów. Pomimo wad był to jakiś system zabezpieczenia członków OFE na wypadek osiągnięcia przez ich fundusz wyników istotnie niższych aniżeli średnia rynkowa.

Jeśli narzekaliśmy na OFE, że nie ma dobrego mechanizmu motywującego fundusze do konkurowania wyższymi stopami zwrotu, bo wystarczyło, żeby wszystkie były do siebie podobne, to w PPK nie ma już żadnych motywatorów ustawowych, jedynie te rynkowe.

W PPK, inaczej niż w OFE, nie mamy żadnych mechanizmów ochrony naszego kapitału. A ekspozycja na ryzyko w przypadku PPK może być jeszcze większa, bowiem tutaj nie wprowadzono limitów inwestycyjnych (oprócz ograniczenia inwestycji zagranicznych) dla poszczególnych kategorii aktywów, co było uregulowane w przypadku OFE.

Swoje wyniki PPK będą jedynie odnosić do indywidualnie określanych w statucie dla każdego z subfunduszy benchmarków (portfeli wzorcowych), stanowiących bazę do obliczenia wynagrodzenia za wyniki.

Inwestycje w gospodarce

Jednym z kluczowych argumentów zwolenników wprowadzenia PPK jest wartość dodana funkcjonowania takiego programu dla gospodarki. Środki gromadzone w planach dobrowolnych mają przyczyniać się do rozwoju polskiej gospodarki poprzez wzrost poziomu inwestycji.

Oczywiście taki sam cel przyświecał OFE. W przypadku PPK jednak trzeba być świadomym pewnego paradoksu. Przedsiębiorstwa, również te mniejsze, będą zobligowane do odprowadzania składki na rzecz swoich pracowników zapisanych do PPK. Poniosą zatem koszty, które ograniczą ich własny potencjał inwestycyjny. Te środki następnie będą skierowane na giełdę, gdzie sfinansują inwestycje dużych spółek giełdowych.

Zatem…

Można odnieść wrażenie, że wycofując się z oszczędzania w OFE wylano dziecko z kąpielą. Obecnie próbuje się zastąpić prostsze rozwiązanie bardziej skomplikowanym w postaci PPK. Czy lepszym – okaże się zapewne dopiero w przyszłości.

Sytuacja demograficzna przyczyniła się do niekorzystnych dla osób obecnie pracujących zmian w systemie emerytalnym, polegających na ograniczeniu, a w bliskiej przyszłości prawdopodobnie likwidacji, bazujących na kapitałowym finansowaniu otwartych funduszy emerytalnych.

Zaanektowanie części naszej obowiązkowej składki emerytalnej, jeszcze niedawno przeznaczanej na oszczędności gromadzone w OFE, wynikało z poszukiwania źródeł finansowania świadczeń obecnych emerytów. Jest to zarazem cena, jaką płacimy za utrzymywanie przywilejów emerytalnych oraz obniżenie wieku emerytalnego. A ponieważ demografia nam nie sprzyja, można już obecnie z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że filar kapitałowy jednak jest niezbędny jako uzupełnienie świadczeń z systemu zarządzanego publicznie, bo te z całą pewnością w przyszłości będą znacznie niższe niż obecnie.

Decyzja o podniesieniu obowiązkowej składki emerytalnej i przeznaczenie jej na oszczędzanie w filarze kapitałowym byłaby jednak politycznie bardzo ryzykowna, tak więc rząd wybrał rozwiązanie, które odpowiada strategii „zjeść ciastko i mieć ciastko”, czyli w postaci quasi-obowiązkowej składki. Na ile będzie ono zaakceptowane przez Polaków, przekonamy się zapewne już niedługo.

Edyta Marcinkiewicz, Filip Chybalski, Katedra Zarządzania Politechniki Łódzkiej

Last modified: 10 kwietnia 2018

One Response to :
Pracownicze Plany Kapitałowe – następca OFE?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *