Dobry start PPK. Wiele osób chce zostać. To niespodzianka

Napisane przez | Artykuły, Blog, PPK, Redakcja Poleca

Blisko dwie trzecie pracowników firm, które już przystąpiły do pracowniczych planów kapitałowych, chce zostać w tym programie – wynika z danych PFR.

Wysoki, 62-proc., udział zatrudnionych w programie PPK to niespodzianka.

Pracownicze plany kapitałowe ruszyły 1 lipca. Na początek objęły największe firmy. Takie, które zatrudniają co najmniej 250 osób. To nieco ponad 4 tys. firm. Muszą one udostępnić PPK swoim pracownikom. Na ten moment to ponad 3 mln osób. Wszystkie są z automatu zapisywane do programu, ale mogą się z niego wypisać.

Czytaj także: Po wzroście płacy minimalnej nie opłaci się rezygnować z PPK

Rząd zakładał początkowo, że do PPK przystąpi co najmniej 75 proc. z 11,5 mln pracowników. Potem nieco obniżył te oczekiwania. Mówił, że sukcesem będzie już 50 proc. pracowników oszczędzających w PPK. Z czasem ten odsetek ma jednak rosnąć.

Polacy mają małą skłonność do długoterminowego oszczędzania. Na pracowniczych planach kapitałowych ciąży też historia OFE, które również miały być programem długoterminowego oszczędzania na czas emerytury. Program ten został jednak rozmontowany. Twórcy pracowniczych planów kapitałowych przekonują, że z tym programem będzie inaczej. Tłumaczą, że pieniądze w nim odkładane będą prywatną własnością uczestników PPK. Inaczej niż w OFE. I że będą podlegały dziedziczeniu. Co więcej, oszczędności będą pochodziły z trzech źródeł. Do programu składki będzie wnosił pracownik, dołożą się do nich pracodawca i budżet państwa. Dzięki temu oszczędzanie w PPK ma być wyjątkowo atrakcyjne. A gromadzone w nim środki mają być pomnażane przez instytucje finansowe, które zainwestują je m.in. w akcje i w obligacje.

Z najnowszego raportu firmy Work Service „Barometr rynku pracy XII” wynika jednak, że chęć uczestniczenia w pracowniczych planach kapitałowych deklaruje 39 proc. pracowników. Zdecydowanie oszczędzać w PPK chce przy tym 10 proc. badanych pracowników, 19 proc. deklaruje zaś, że raczej zostanie w programie. Niespełna połowa zamierza z programu wystąpić. 26 proc. mówi, że raczej z niego wystąpi, zdecydowaną rezygnację z udziału w pracowniczych planach kapitałowych zapowiada natomiast 21 proc. ankietowanych. 14 proc. nie wie jeszcze, jak postąpi.

Czytaj także: Historia zabrania pieniędzy z OFE ciągle zniechęca do PPK

W Wielkiej Brytanii, gdzie od kilku lat działa system podobny do naszego, należy do niego blisko 90 proc. pracowników. Udział ten rósł z czasem trwania programu. Jego twórcy też obawiali się, że może być niski. Mówiło się nawet o tym, że do programu przystąpi zaledwie 30 proc. pracowników. Te obawy okazały się bezzasadne.

– Obecnie w ewidencji PPK jest zarejestrowanych 1560 firm zatrudniających blisko 900 tys. osób, które podpisały już umowy o zarządzanie PPK z instytucją finansową – wynika z danych Polskiego Funduszu Rozwoju, do których dotarła „Rzeczpospolita”. W ewidencji dziennie przybywa kilkadziesiąt umów na zarządzanie PPK. Zdaniem PFR tempo ich podpisywania należy uznać za dobre. Pierwsze składki trafiły do PPK już w sierpniu, choć firmy mogą je wysyłać – wykorzystując maksymalne terminy na podpisanie umowy o prowadzenie – dopiero w grudniu. PFR spodziewa się, że największa fala wpłat do PPK rozpocznie się właśnie w grudniu.

– Infrastruktura do wdrożenia programu PPK w Polsce jest w pełni przygotowana – odbyło się już 1000 szkoleń dla firm, działa system ewidencji, infolinia czy portal mojeppk.pl. Teraz najważniejsze jest zapewnienie, aby pracownicy mieli pełną wiedzę o PPK i korzyściach wynikających z dopłat czy prywatności i dziedziczenia środków. Pierwsze dane o udziale większości pracowników w PPK są obiecujące, choć pamiętajmy, że dotyczą grupy pierwszych firm, które zgłosiły do PPK swoich pracowników. Pełne upowszechnienie systemu zajmie kilka lat, podobnie jak w Wielkiej Brytanii – mówi Paweł Borys, prezes PFR. Dodaje, że w pierwszym okresie partycypacja na poziomie 40–50 proc. będzie dobrym wynikiem, który oznaczałby, że kilka milionów Polaków będzie dodatkowo oszczędzać na bezpieczną jesień życia.

 

Last modified: 1 października 2019

17 Responses to :
Dobry start PPK. Wiele osób chce zostać. To niespodzianka

  1. baga napisał(a):

    Niestety trudno zgodzić się z Prezesem Borysem, że to oszczędności na jesień życia. Optymalny czas wypłat, zakładany przez program to 10 lat, czyli pierwsze 10 lat, kiedy nasze zdrowie i siły są na znośnym poziomie. W momencie, kiedy wydatki na leczenie i rehabilitacje się zwiększą źródełko wyschnie.

    1. Jerry napisał(a):

      @baga

      Mylisz się. W PPK można sobie wybrać dowolny czas wypłaty – może to być jednorazowo, a może być 30 lat. Nieskonsumowane środki podlegają dziedziczeniu. 10 lat to tylko sugestia, żeby nie wybierać krótszych okresów. Więc „źródełko wyschnie” wtedy, kiedy sobie to zaplanujesz. Warto wiedzieć, zanim się upowszechni nieprawdę.

      1. Niedlappk napisał(a):

        Chyba raczej pewnie nie. 25 %jako jednorazowa wypłata A reszta w 120 ratach . I nie w każdym momencie bo stracisz dopłaty od państwa i pracodawcy.

        1. Jerry napisał(a):

          Przykro mi, ale się mylisz lub świadomie kłamiesz.

          Wypłata po 60. roku życia

          Uczestnik będzie mógł wypłacić zgromadzone oszczędności z chwilą ukończenia 60 lat. W domyślnym wariancie – najkorzystniejszym podatkowo – otrzyma wówczas:

          jednorazową wypłatę, wynoszącą 25% zgromadzonych środków;
          pozostałe 75% oszczędności wypłacane w minimum 120 miesięcznych ratach.
          (…)

          Źródło: https://www.mojeppk.pl/dla-pracownika/artykul.html

          Minimum oznacza, że tych rat może być więcej. Nic nie stoi na przeszkodzie, by była ta wypłata rozpisana na 20 czy 30 lat. Po co zmyślać?

  2. Dorota Witkowska napisał(a):

    Oj, naiwni, naiwni…. Ja też taka byłam przystępując dobrowolnie do OFE 20 lat temu.
    Strach przed emerytura jest wielki. Nawet większy niż w moim pokoleniu. Dwadzieścia lat temu nie widzieliśmy ogromnej biedy emerytów. Obecnie poraża. Szczególnie bieda starszych Pan czy osob żyjących w pojedynkę.

    1. Jerry napisał(a):

      A można było do OFE nie przystąpić?

  3. Vogi napisał(a):

    Dokładne informacje dawajcie pierwsze 8 firm i to pewnie państwowe gdzie pracownicy boją się wypisać z moich informacji od znajomych bardzo dużo osób się wypisuje ale PiS kłamie

  4. Krzysztof napisał(a):

    Po wydarzeniach z OFE i tak każdy będzie się bał w to wchodzić. Kto zagwarantuje że sytuacja się nie powtórzy? O argumentach za i przeciw PPK można poczytać tutaj:

    https://ludzkiefinanse.pl

  5. 4U napisał(a):

    Poczekajmy do zniesienia limitu w składkach ZUS. Zaczenie się wypisywanie na wyścigi (przynajmniej tych którzy zarabiają ponad 12k).

  6. Gość napisał(a):

    To może tak coś o czym artykuły o PPK nie wspominają tak często.
    Od wpłat na PPK pracodawca odpisze z pensji pracownika dla państwa podatek dochodowy bo PPK jest liczone jako dochód. To wiąże się też z wyższym PIT-em co roku. Żadko mówi się też, że jeśli wypłata środków nastąpi przed 60 to państwo zabierze swoją część wpłat. Oczywiście o ile PPK przetrwają tak długo. Co to w sumie znaczy? Mniej kasy dla pracownika co miesiąc, niepewna starość i dochód dla państwa w czasie teraźniejszym.

  7. Wgm napisał(a):

    A dlaczego nie piszą ile prowizji z każdego 100 zł będą sobie pobierać i co będzie kiedy giełda będzie na minusie myśle ze więcej jest nie wiadomych niż wiadomych Państwo mydli oczy społeczeństwu nie podając prawdziwych informacji

    1. Gość napisał(a):

      Nie chcą mówić, bo wtedy ludzie by zaczęli się wypisywać na wyścigi. A wpływy z PPK mają zasypać dziurę w budżecie zrobioną przez nowe + rządu.

  8. Olin napisał(a):

    W mojej firmie z branzy motoryzacyjnej , na ponad 3500 zatrudnionych wypisało się z tego bandyckiego programu 74% osób

  9. jola napisał(a):

    u mnie z kolei to wiele ludzi właśnie zostało i mają zamiar sobie posiedzieć i odłożyć trochę pieniędzy. Skoro pracodawca ma też się dokładać to ja nie widzę w tym nic złęgo

  10. Piotr napisał(a):

    Dzisiaj byłem na prezentacji PPK i usłyszałem że OFE będzie przeniesione do ZUS (zawsze) z opłatą przekształceniową – czy to prawda? – czyli co, nie będzie już tych dwóch opcji wyboru jak się czyta i słyszy tzn:
    dwie możliwości.
    1-sza- środki z OFE trafiają do IKE, ale rząd zabiera 15 procent w formie „opłaty przekształceniowej”.
    2-ga – polega na tym, że pieniądze trafiają na nasze konta w ZUS, już bez opłaty przekształceniowej
    Jeżeli TAK to znaczy że te środki z OFE będą podwójnie obciążane 1-szy raz opłatą przekształceniową potem przy wypłatach ponownie podatkiem?
    Gdzie jest prawda – kto się myli??

  11. maryśka napisał(a):

    skoro chcą zostać to znaczy że dobrze na tym wyjdą, bo normalny człowiek który może spowodować żeby jego emerytura była wyższa to po prostu to zrobi. I ja właśnie też mam taki zamiar

  12. Karmazyn napisał(a):

    Najlepiej rozejrzeć się za solidną firmą realizującą kredyty pod zastaw na rozruszanie inwestycji. Wg mnie interesująca opcją jest firma Financial Home, mają ciekawe opcje kredytowe, można im spokojnie zaufac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *