Pieniądze przyszłych emerytów przestały pracować

Napisane przez | Artykuły, OFE

W listopadzie OFE straciły średnio 0,8 proc. Od początku roku wartości jednostek funduszy prawie się nie zmieniły i są na niewielkim 0,4-proc. minusie.

Także jeśli spojrzeć na stopy zwrotu otwartych funduszy emerytalnych od momentu kontrowersyjnych zmian w lutym 2014 r., przyszli emeryci nie zarabiają na inwestycjach na rynku kapitałowym. Ale też nie tracą – wyniki OFE stoją w zasadzie w miejscu.

 

Jak wskazują analitycy Analiz Online, listopadowe straty OFE wynikają z niepewności panującej na globalnych rynkach. Jej efektem było negatywne nastawienie inwestorów do akcji notowanych na rynkach państw wschodzących, w tym Polski.

Problem w tym, że marazm na polskim rynku kapitałowym panuje już od dwóch lat i wynika właśnie w dużej mierze ze zmian w OFE. Wprowadzenie dobrowolności członkostwa drastycznie zmniejszyło napływ składek do funduszy, a implementacja tzw. mechanizmu suwaka powoduje odpływ netto z OFE.

W efekcie fundusze przestały w rzeczywistości mieć możliwość realnego inwestowania.

Możliwe, że OFE już niedługo przestaną istnieć. W lipcu Ministerstwo Rozwoju przedstawiło wstępną koncepcję likwidacji otwartych funduszy emerytalnych i stworzenia nowego systemu quasi-obowiązkowych pracowniczych planów kapitałowych.

Według propozycji w styczniu 2018 resort chce dokonać rozbioru pieniędzy zgromadzonych w funduszach emerytalnych – miałby on nastąpić w proporcji 75 do 25 proc. Trzy czwarte aktywów funduszy trafiłoby na specjalne konta emerytalne obecnych członków OFE, a 25 proc. zasiliłoby Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD).

Same fundusze emerytalne zgodnie z rekomendacjami miałyby się stać funduszami inwestycyjnymi polskich akcji. Powszechne towarzystwa emerytalne mają zostać zamienione w TFI i zarządzać sprywatyzowaną częścią OFE.

Koncepcja ta budzi emocje, podsycane niespójnością przekazu rządu. W ubiegłym miesiącu resort pracy zarekomendował, by całość środków z OFE przekazać do FRD. Propozycja ta została jednak szybko zdementowana przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który zapewnił, że rząd w sprawie otwartych funduszy emerytalnych trzyma się wcześniejszych oświadczeń.

W zeszłym tygodniu z kontrowersyjnego dokumentu wytłumaczył się też wiceminister pracy Marcin Zieleniecki, zapewniając, że rekomendacje nie są projektem ustawy. To dokument obarczony wadą ogólności. Najbardziej konkretnym programem dla II i III filaru pozostaje program Morawieckiego.

Last modified: 3 stycznia 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *