Limit składek na ZUS zniesiony przez Sejm RP

Napisane przez | Artykuły, Blog, System Emerytalny, Trendy, ZUS

Firmy oraz najlepiej uposażeni pracownicy poniosą znaczne dodatkowe koszty z tytułu zniesienia przez Sejm RP limitu składek na ZUS.

Sejm uchwalił w piątek rządową ustawę o zniesieniu limitu, powyżej którego najlepiej zarabiający obecnie nie płacą składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Za ustawą głosowało 226 posłów, 209 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu.
Nowa ustawa zakłada, że pracownicy zarabiający powyżej 10 tys. zł brutto miesięcznie będą przez cały rok płacili składki emerytalne w wysokości 19,5% pensji.
Wcześniej założony próg (ok 120 tys zł brutto), po przekroczeniu którego składki nie były dotychczas odprowadzane – miał chronić system emerytalny przed wypłacaniem zbyt wysokich emerytur, na które państwa nie będzie stać. Przeciwko nowej ustawie byli zarówno związkowcy, jak i pracodawcy. Spór był też wewnątrz PiS. Część posłów partii rządzącej namawiała prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, aby wycofać ustawę z Sejmu.

Szacunki wskazują, że na skutek zmian w 2018 r. sektor finansów publicznych zyska ok. 5,4 mld zł. Zniesienie górnego limitu składek dotyczy ok. 350 tys. osób., czyli ok. 2% wszystkich zatrudnionych.

Przeciwnicy reformy mówią, że szacowany zysk to utopia gdyż wysoko uposażeni pracownicy z łatwością obejdą przepisy. Wystarczy, że z etatu przejdą na samozatrudnienie i w ten sposób unikną większego podatku.

Problemem jest również będące skutkiem reformy zwiększenie kosztów zatrudnienia dla firm. Zdaniem Business Centre Club, podniesienie kosztów zatrudnienia dla firm o ponad 1 mld zł rocznie w najbliższych 10 latach jest trudne do zaakceptowania, zwłaszcza, że odpływ pracowników spowodowany obniżeniem wieku emerytalnego i zmianami demograficznymi jest i będzie znaczący. Na podstawie sześciu przesłanek (m.in zmniejszenia konkurencyjności polskiej gospodarki, braku zachęty do oszczędzania emerytalnego czy ograniczeniu przedsiębiorczości na skutek ustawy) BCC proponuje zaniechanie projektowanych zmian, utrzymanie dotychczasowego tzw. progu 30-krotności o-zusowania.

Negatywną opinię uchwała otrzymała również od konfederacji Lewiatan. „Niektóre firmy szacują, iż dodatkowe koszty w 2018 r. z tytułu opłacenia podwyższonych składek na ZUS  mogą wynieść od kilku do kilkunastu milionów złotych” estymują specjaliści konfederacji. Ze względu na sposób prowadzenia prac nad ustawą ucierpi wizerunek Polski wśród inwestorów. Po przesłaniu ustawy do Senatu Lewiatan planuje dalsze działania w celu wstrzymania tych negatywnych zmian dla rynku pracy.

Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju nazywa uchwałę „Ciosem w Innowacyjność”. W swoim komunikacie FOR podkreśla że wzrost opodatkowania osób pracujących na etacie będzie tworzył silne bodźce do fikcyjnego samozatrudnienia i związany z nim spadek dochodów państwa. „Wysokie opodatkowanie już relatywnie niskich, na tle unijnego rynku pracy, wynagrodzeń sprawi, że praca w Polsce dla wysokiej klasy specjalistów stanie się jeszcze mniej opłacalna.” przestrzega FOR.

 

Najważniejsze argumenty BCCza nieprzyjmowaniem regulacji:

 

1. Gospodarka i rynek pracy. Istnieje pilna konieczność utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki i nie podnoszenia kosztów jej funkcjonowania, zwłaszcza z powodu zmiany struktury rynku pracy wynikającej z demografii. Podniesienie kosztów zatrudnienia dla firm o ponad 1 mld zł rocznie w najbliższych 10 latach jest trudne do zaakceptowania. To bardzo dużo, zwłaszcza, iż odpływ pracowników z powodów obniżonego wieku emerytalnego i przyczyn demograficznych, jest i będzie znaczący.

 

2. Oszczędzanie emerytalne. Należy efektywnie zachęcać, a nie zniechęcać wszystkie grupy pracownicze, w tym także najlepiej zarabiającą populację pracowników do oszczędzania w nowej formie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK). Założenia związane z Programem Budowy Kapitału SOR przygotowanego przez wicepremiera M. Morawieckiego są ambitne i należy zadbać o uczestnictwo w PPK jak największej liczby pracowników. Program PPK kierowany jest do ponad 10 milionów osób zatrudnionych ogółem, w tym do ponad 8 milionów osób zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw oraz około 2 milionów osób z jednostek sektora finansów publicznych.

 

3. Kreatywna przedsiębiorczość. Projektowana zmiana pogarsza sytuację najbardziej kreatywnej, przedsiębiorczej grupy pracowników. Jej wdrożenie oznaczać będzie ograniczenie inicjatywy i przedsiębiorczości tej części Polaków, która stanowi awangardę każdej gospodarki. Projektowane zmiany mają objąć ok. 350 tys. pracowników, którzy należą do różnych sektorów gospodarki, nie tylko części korporacyjnej i budżetowej, ale również firm wysokich technologii, innowacyjnej gospodarki i nowoczesnych usług. Możliwość uzyskania wysokich wynagrodzeń w sferze budżetowej jest wysoce ograniczona tzw. zamrożeniem płac, funkcjonującym od 2009 r.

 

4. Arbitraż, szara strefa. Demotywacja do osiągania lepszych zarobków, ograniczanie inwestycji i uruchomienie tzw. arbitrażu, spowodują poszukiwanie innych form aktywności zawodowej, aniżeli formalne, etatowe zatrudnienie.

 

5. Mikro i małe firmy. Ponieważ innowacyjna gospodarka jest w znacznym stopniu prowadzona w formie mikro i małych firm, ryzykownym wydaje się stwierdzenie zawarte w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) o braku wpływu na ich funkcjonowanie.

 

6. Wzrost opodatkowania. Dostępne dane wskazują, iż osoby zarabiające około 2,1 -krotność przeciętnego wynagrodzenia dwa lata temu, były objęte drugim progiem podatkowym w PIT. Projektowane zmiany obejmą tym progiem osoby zarabiające już 1,8 krotność przeciętnego wynagrodzenia. Oznacza to pogłębienie tzw. klina podatkowego dla wyżej zarabiających.

Last modified: 3 stycznia 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *