Bonus od fiskusa za dobrowolne oszczędzanie

Napisane przez | Artykuły, Blog, IKE, IKZE, Redakcja Poleca

Przejrzeliśmy setki ofert IKE instytucji finansowych, wybraliśmy najatrakcyjniejsze.

Wśród indywidualnych kont emerytalnych (IKE) prowadzonych przez ubezpieczycieli najkorzystniej wypadają oferty: Nationale-Nederlanden, PZU Życie i PKO Życie. Najlepsze IKE w formie funduszu inwestycyjnego znajdziemy w KBC TFI, NN Investment Partners TFI oraz Union Investment TFI. Zainteresowani założeniem IKE w dobrowolnym funduszu emerytalnym prowadzonym przez PTE powinni zainteresować się funduszami Nationale-Nederlanden PTE, MetLife PTE oraz PTE PKO. Natomiast najwyżej oprocentowane lokaty w ramach IKE proponują: Bank Millennium, Idea Bank i mBank.

DO WYBORU, DO KOLORU

IKE nie jest typowym produktem inwestycyjnym, a jedynie konstrukcją prawną obejmującą bardzo różne formy indywidualnego, dobrowolnego oszczędzania na emeryturę. Indywidualne konta emerytalne możemy zakładać w towarzystwach funduszy inwestycyjnych (TFI); wtedy pieniądze wpłacamy do oferowanych w ramach IKE funduszy inwestycyjnych. Jeśli wybierzemy IKE w towarzystwie ubezpieczeniowym, będziemy mieli polisę na życie z funduszem kapitałowym (składki będą inwestowane poprzez ten fundusz).

Od czterech lat istnieje też IKE w formie dobrowolnego funduszu emerytalnego (DFE). Fundusze takie prowadzą powszechne towarzystwa emerytalne (PTE), zarządzające także otwartymi funduszami emerytalnymi (OFE).

Osoby ceniące pewny zysk, choć niewielki, mogą założyć IKE w banku (w formie lokaty). Można również kupować obligacje oszczędnościowe i deponować je na IKE-Obligacje (konto to otwiera się w oddziałach PKO BP oraz w domu maklerskim tego banku. Kto czuje się na siłach, może samodzielnie inwestować na giełdzie poprzez IKE w formie rachunku maklerskiego.

IKE można założyć w dowolnym momencie. Trzeba jednak pamiętać, że wysokość wpłaty jest limitowana, a limit dotyczy konkretnego roku; niewykorzystany przepada. Jeśli więc komuś zależy na skorzystaniu z tegorocznego limitu, musi wpłacić pieniądze do końca roku (i otworzyć IKE, jeśli dotąd tego nie zrobił).

ZADBAJ O SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ

Wpłacając oszczędności na IKE nabywamy prawo do ulgi podatkowej. Podejmując w przyszłości zgromadzone pieniądze nie będziemy musieli płacić 19-proc. podatku od zysków kapitałowych (w długim terminie ma to bardzo duży wpływ na ostateczny wynik inwestycji). Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Chodzi głównie o możliwość podjęcia pieniędzy dopiero po 60. roku życia.

O konieczności dodatkowego oszczędzania na emeryturę jest głośno już od wielu lat. Kilka miesięcy temu z nowymi pomysłami wystąpiło Ministerstwo Rozwoju. Bez względu na polityczne decyzje, wszystkie osoby dbające o swoją przyszłość finansową powinny podjąć próbę samodzielnego gromadzenia kapitału na starość.

A do tego celu najlepiej nadają się właśnie IKE (indywidualne konta emerytalne) i IKZE (indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego), ponieważ wiążą się z nimi korzyści podatkowe i są tak skonstruowane, że zachęcają do regularności, zniechęcają z kolei do wcześniejszego wycofania środków (traci się wtedy prawo do ulg podatkowych).

WARTO SIĘ ZMOBILIZOWAĆ I WYKORZYSTAĆ CAŁY LIMIT

Zbliża się koniec roku. To ostatni dzwonek, by wykorzystać tegoroczny limit wpłat na indywidualne konto emerytalne.

W przeciwnym razie limit, który w tym roku wynosi 12 165 zł, przepadnie. Tegoroczny limit jest o 288 zł wyższy od ubiegłorocznego (zależy od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej prognozowanego na dany rok). W przyszłym roku znowu będziemy mogli wpłacić pieniądze na IKE, ale już w ramach nowego limitu (jeszcze nie został ustalony). Gdybyśmy podzielili limit na równe miesięczne raty, moglibyśmy wpłacać na konto po 1013,75 zł. Oczywiście, nie ma obowiązku przekazania na IKE maksymalnej kwoty. Można wpłacać dowolne sumy z wybraną przez siebie częstotliwością (chociaż niektóre instytucje stawiają tu niewygórowane warunki). Gdyby ktoś od początku istnienia IKE wykorzystywał całe roczne limity, wpłaciłby dotąd 104,5 tys. zł.

Last modified: 23 lutego 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *